Marketing & Sprzedaż Raport finansowy

Pierwszy Raport Działań i Zarobków – Styczeń 2015

To pierwszy raport z serii

“Ile można zarobić w mlm/programie partnerskim? Pokazuję jak buduję od zera dochód. Bez ściemy i szczerze do bólu + comiesięczny raport”. Przy okazji pokazuję jakie po drodze buduję umiejętności, co działa i co nie działa.

Niezbędne umiejętności do konswekwentnego osiągania własnych celów

Jakie umiejętności są potrzebne na start lub jakie trzeba zdobyć moim zdaniem?

  • Określenie swoich własnych powodów do działania
  • Wyznaczanie celów
  • Planowanie działań i sprzedaży
  • Planowanie dnia
  • Samodyscyplina
  • Wzbudzanie motywacji do działania
  • Wykonywanie planu dnia
  • Mierzenie postępu

 

Czy gdybyś opanował takie umiejętności, to pomogłyby Ci w:

  • budowaniu jakiegokolwiek biznesu/systemu zarobkowego
  • osiąganiu własnych celów
  • konsekwentnego działania?

No jasne! Dlatego staraj się wyciągać z tych raportów ile tylko możesz dla siebie.

No to zaczynamy 🙂

Co po kolei robiłem

Oto rzeczy, które robiłem w temacie budowania zarobku w wielopoziomowym programie partnerskim wraz z podsumowaniem na końcu. Nie ujmuję w nich działań wokół bloga, ani produktów i systemów, które już stworzyłem wcześniej.
16.01.2015

Nawyki i zwyczaje pozwalają działać mimo spadku motywacji i siły woli

Wróciłem po pracy (pracuję jako programista) koło 19:00. Jestem tak wyczerpany, że po pracy zrobiłem mało. Z pomocą przyszły zbudowane nawyki wokół pracy i plan dnia.
Myślałem nad tym jak wszystko poukładać, żeby blog i wszystkie systemu współgrały ze sobą.

Siłę woli miałem koło 23 tak wyczerpaną, że wszedłem na wykop i pooglądałem nic nie wnoszące filmiki.

 
09.01.2015

Narzędzia mają znaczenie

Postanowiłem, że trzeba w końcu się porządnie wziąć za uporządkowanie listy adresowej. Autoresponder Benefiter, z którego korzystam, nie sprawdza się z 2 względów:
– wklejanie linków w wiadomości jest koszmarnie niewygodne
– wysyłanych wiadomości nie można personalizować dodając email subskrybenta jako parametr

 
13.01.2015

Pierwszy kontakt z potencjalnym klientem przez telefon

Rozmawiałem z pielęgniarką o sprzedaży pakietów i ustaliłem że ma podjąć decyzję do 23:00 następnego dnia. Skąd się wzięła? Wysłałem email do swoich subskrybentów i odpowiedziała.
15.01.2015

Kontakt przez facebook do celów rekrutacji

– Odezwałem się do 2 znajomych na facebook. Byli we wcześniejszej strukturze w FM Group. Zapytałem, czy MLM ich dalej interesuje

1. „Hej Kamil, co tam dobrego? Dzięki za komentarz pod moim ostatnim wpisem o pozyskiwaniu podatku.

Pewnie zauważyłeś (jeśli śledzisz mojego bloga), że wziąłem się za ponownie mlm. Bazując na doświadczeniach z ostatnich lat wybrałem taki, który faktycznie może dawać stabilny dochód i w miarę łatwo się duplikuje. Czy czujesz, że to dla Ciebie temat do dalszej rozmowy?”

2. „Hej Paweł, co tam dobrego?

Pewnie zauważyłeś (jeśli śledzisz mojego bloga), że wziąłem się ponownie za mlm. Bazując na doświadczeniach z ostatnich lat wybrałem taki, który faktycznie może dawać stabilny dochód. W miarę łatwo się duplikuje przez to, że postawiliśmy wokół tego system informatyczny i ludzi. Wiem, że już masz swoje doświadczenia w tym temacie kiedy próbowaliśmy sił w fm. Dlatego wiesz, że to wymaga pracy i nic się samo nie zrobi 🙂 Brzmi to jak wyzwanie dla Ciebie?

P.S. Jak idzie przybieranie masy?”

– Napisałem w grupie ogłoszeń rozwój osobisty

 

„Wiem, że to miejsce raczej na ogłoszenia, ale myślę że też świetne miejsce żeby zadać pytanie.

Prowadzę bloga od 4 lat i zastanawiam się nad kolejnymi artykułami i prezentacjami, które realnie pomagają.

Co wam ostatnio sprawia największy kłopot?

skupiam się wokół takich tematów jak:

– produktywność

– samodysycplina

– motywacja

– sprawy techniczne i narzędzia do pozyskiwania klientów przez internet

Popierając skuteczność na ile to możliwe badaniami lub własnymi statystykami.

 

Z chęcią rozprawię się z tym co najbardziej boli :)”

 

Nie było żadnego odzewu, nikt nic nie napisał

17.01.2015

Gdy robisz coś co trafia do ludzi, znajdą się tacy którzy chcą się dołączyć

 

Odezwała się do mnie jedna z subrybentek bloga. Zapytała, czy nie potrzebuję pomocy/pracownika. Idealnie – bo tak się składa, że chcę lepiej obsługiwać klientów. W systemach nieraz coś się psuje – wtedy klienci piszą i pytają co mają zrobić. Chcę żeby bardziej na bieżąco otrzymywali odpowiedzi.

Zacząłem się też zastanawiać – czy jeśli asystentka będzie odpisywać na maile, to powinna się podpisywać jako ona, czy może jako ja?

Ostatecznie stwierdziłem, że klient zawsze powinien wiedzieć kto mu odpisał więc asystentka powinna się podpisywać swoim imieniem i nazwiskiem kiedy odpisuje w moim imieniu.

 
18.01.2015

Kiedy się z kimś obcym umawiasz możesz być na 50% pewny, że coś po drodze się wydarzy co pokrzyżuje Twoje plany

Klientka (pielęgniarka) napisała, że miała problem z córką i się rejestruje.

Miała pytanie czy może zarejestrować się na pakiet biznesowy. Pojawiła się w poleconych niezależnych partnerach.

 

Przygotowałem plan prezentacji na bloga na środę. Zacząłem myśleć jak by wyglądało idealne sporządzenie prezentacji na bloga. Wyobraziłem sobie, że sytuacja idealna to:

  1. Dostaję gotową mapę myśli z obrazkami i animacjami.
  2. Siadam do komputera i nagrywam.
  3. Wysyłam nagranie do obróbki i dostaję z powrotem gotowe nagranie do wrzucenia na youtube

 

 

Chciałem podpiąć blog pod multikorejestrację. Skoro ma dawać klientom korzyści i więcej zapisów na listy adresowe, powinienem generować jak najwięcej ruchu. Ten kto generuje więcej ruchu, zbiera więcej punktów.

Zdałem sobie sprawę, że muszę dodać możliwość przekierowywania na stronę podziękowania po zapisie jednocześnie zachowując wyświetlanie opcji do zapisu. Zrobiłem szybki szkic jakby to mogło wyglądać:

Czas implementacji oszacowałem na 4 h. Myślę sobie “dobrze, że potrafię tworzyć oprogramowanie. Inaczej bym wydał fortunę na pensje programistów”. Zrobiło się późno, więc rozpisałem co krok po kroku trzeba będzie zrobić i skończyłem pracę na dziś.

 Śledź właściwe liczby

Wróciłem do prowadzenia cotygodniowego wprowadzania statystyk. Tym razem przemyślałem wnikliwie co powinienem śledzić. Obrałem cel “pozyskuję co najmniej jedną prowizję dziennie” więc żeby widzieć jaki jest postęp, muszę zwracać uwagę na liczby.

  1. ile jest subskrybentów bloga
  2. Ile osób kupiło mini kurs po przejściu przez pierwsze nagranie po zapisie
  3. ile osób zobaczyło/dostało propozycję biznesową
  4. ile osób wprowadziłem do struktury

 

Kusi mnie strasznie, żeby oderwać się od bieżących zadań i rozwijać dalej aplikację do planowania dnia i zwiększania produktywności. Uwielbiam programować.

Trzeba się jednak skupić w pierwszej kolejności na tym, co przynosi klientów.

 
19.01.2015

Żeby coś zacząć zlecać trzeba wprowadzić zmiany w działaniu i się napracować

Rozmawiałem z przyszłą asystentką, która pomoże komunikować się z klientami, rozmawiać z nimi przez telefon, obrabiać nagrania i dawać krytyczne uwagi co do tworzonych przeze mnie treści. Docelowo także chciałbym żeby pomagała tworzyć mapy myśli do prezentacji.

Uświadomiłem sobie, że samo pozyskanie asystentki do zaledwie początek drogi do tego żeby faktycznie można było coś zlecić. Cała komunikacja z klientami odbywa się poprzez prywatną skrzynkę. W ten sposób nie ma jak zlecić jej obsługi.

Pierwszym krokiem będzie założenie adresu emailowego kontakt@RozwojDlaEfektow.pl.

 

Zastanawiałem się – czy jeśli asystentka będzie odpisywać, to ma się podpisywać moim imieniem i udawać, że to ja piszę, czy podpisywać się swoim imieniem i nazwiskiem?
Doszedłem do wniosku, że klient/subsrybent nie powinien mieć żadnych wątpliwości z kim się komunikuje. Dlatego asystentka będzie podpisywać się swoim imieniem i nazwiskiem.

 

Rodzi się w głowie jeszcze jedno pytanie.
Co zrobić, żeby codziennie pokazywać co najmniej jednej nowej osobie propozycję biznesową?

Ruch z bloga jest niewystarczający na tą chwilę żeby tak mogło się stać.

No dobra, właściwie to urodziły się dwa pytania.

Co zrobić, żeby każdy kto dołączy do mojego zespołu mógł pokazywać propozycje biznesowe?

Mam świadomość, że prowadzenie wartościowego bloga to naprawdę niełatwy kawałek chleba (a już szczególnie z początku). Mało ludzi założy bloga i zduplikuje to co robię w internecie. Dlatego idealnie będzie doprowadzić do tego, żeby nie istniejąc w internecie także każdy w zespole umiał doprowadzić do pokazania propozycji biznesowej.

 

Odpisał mi znajomy z facebooka.

Wykorzystuję wszystkie umiejętności sprzedaży jakie zdobyłem i szlifuję cały czas, żeby sposób w jaki sprzedaję w ogóle nie przypominał sprzedawania – a raczej doradzanie, dopytywanie i chęć zrozumienia drugiej osoby wraz z podaniem rozwiązania na koniec. Ludzie naprawdę mają dość nachalnych sprzedawców i nagrzanych marketingowców wciskających na siłę coś czego druga osoba nie chce.

Napisał, że nie ma w swoim otoczeniu zbytnio osób, które by chciały usługę i ma inne priorytety. Zapytałem, czy sam widzi siebie jako klienta. Wątpię żeby nim został, ale zapytać nie zaszkodzi. Odpowiedział później, że nie.

 

Uwielbiam programować.

Mówiłem już o tym?:) Miałem iść wcześniej spać, ale zatopiłem się w rozwijaniu aplikacji do zwiększania produktywności. Będzie jednym z tematów w najbliższych prezentacjach na blogu. Póki co używam ją ja i kilka innych osób. Produktywność pracy tych osób znacznie wzrosła. Moja niewiele, bo jaram się technikami rozwoju i stosuję od lat sprawdzone i nowo odkrywane sposoby, ale pracuje mi się znacznie wygodniej niż wcześniej.

 

20.01.2015

Pierwsze szkolenie od dawna z multimilionerem

Poprzedni multimilioner który mnie szkolił kilka lat temu miał kompletnie inną wizję świata niż ja. Była przepełniona pracą i niczym więcej. Nie kupowałem tego.

Pojechałem na szkolenie Daniela Kubacha w Poznaniu. Jest milionerem więc z pewnością wie coś więcej niż ja.

Zastanawiałem się wcześniej “co mi właściwie da to szkolenie? Chyba lepiej byłoby poświęcać czas na działanie”. Mocno się zaskoczyłem. Bardzo sympatyczny człowiek przedstawił fundamenty swojego biznesu. Uwierzyłem bardziej, że to co robię naprawdę ma sens.

 

Wróciłem dość późno (przed 22 byłem w domu). Dokończyłem mapę do prezentacji na bloga. Byłem zbyt zmęczony, żeby nagrywać coś do kamery. Na kamerze niestety takie rzeczy widać więc jeszcze poświęciłem chwilę programowanie i ulepszenie multikorejestracji. Zacząłem pracę nad możliwością przekierowania na własną stronę po zapisie na listę.

Postanowiłem odezwać się jutro do co najmniej 3 osób i wypracować przesyłanie odpowiednich materiałów emailem. Czy zadziała? Zobaczymy.

Czy to Twoje oczekiwania, drogi czytelniku?

Wiem, że buduję tym co robię oczekiwania. Czytelnicy będą oczekiwać efektów działania w MLM. To dobrze. Te oczekiwania powodują presję. Przekładam tą presję na działania żeby mieć efekty. Inaczej wyszedłbym na kretyna, a tego raczej nie chcę 🙂

 

21.01.2015

Wstałem o 6:10.

Potrenowałem 15 min na rowerku stacjonarnym, potem zrobiłem pompki z moimi ulubionymi przyrządami (nogi na dmuchanej piłce i ręce na pushup-bar’ach – trzeba wtedy walczyć o utrzymanie równowagi i w ten sposób budujesz bardziej stabilną postawę ciała).

Zrobiłem do końca nagranie na temat kryteriów wyboru programów partnerskich/mlm/własnego biznesu i umieszczę je na blogu 22.01.2015.

 Przed rozmową telefoniczną zapisz cele i co chcesz powiedzieć

Po pracy:

Rozpisuję co chcę poruszyć w rozmowie w celu pozyskania klientów. Dzwonię.

 

Wykonalem 4 telefony. Odebrał jeden znajomy. Już ma pakiet medyczny w luxmed.

Jedna osoba oddzwoniła później. Był to doradca finansowy, z którym umówiłem się na spotkanie na kolejny tydzień. Spotkania umawiane z tak odległym terminem mogą się “wysypać” – zobaczymy. Doradca ma sporo klientów więc może to będzie coś dla niego.

Poświęciłem 2h na życie towarzyskie i o 22:00 wziąłem się do pracy.

 

Zrobiłem listę rzeczy do zrobienia wokół prezentacji

  1. wrzucam nagranie na YT
  2. tworzę thumbnail (miniaturę)
  3. piszę treść mailingu
  4. tworzę artykuł na blogu + dodaję przycisk wstecz w nowym wpisie
  5. podmieniam cel na blogu
  6. dodaję przycisk dalej w ostatnim wpisie
  7. dodaję stronę „Zwiększ swój dochód”
  8. planuję mailing na wysłanie o odpowiedniej godzinie

 

Rozpocząłem blok pracy (60 min). Jestem tak zmęczony, że ledwo widzę.

Skończyłem o 23:30

 

22.01.2015

Po pracy poszedłem na spotkanie integracyjne  z ludźmi z firmy programistycznej, w której jestem zatrudniony. Noga mnie tak bolała, że zatankowałem trochę więcej żeby się znieczulić. Być może trochę więcej niż powinienem, przecież jest czwartek i trzeba będzie jutro iść do pracy.

Skończyłem integrację o godzinie 4:30 rano. Byłem tak padnięty, że zasnąłem w tramwaju. Przejechałem przez pętlę, obudziłem się w miejscu z którego wyjechałem. Dotarłem do domu o 6. Droga 800m o kulach z przystanku do domu była piekłem. Czułem jakby mi ktoś wsadził palnik w staw skokowy. Z nogą jest coraz gorzej.
Zgłosiłem urlop na żądanie.

 

23.01.2015
Obudziłem się o 16:30. Ciąg dalszy życia towarzyskiego.

Pierwsze obiekcje

Zadzwoniłem wieczorem do znajomego z pytaniem co myśli o pakietach. Jako klienta go nie pozyskałem, bo bardzo rzadko korzysta z opieki medycznej, jeśli trzeba to płaci prywatnie – i tak mniej niż płaciłby najniższy abonament.

 

24.01.2015

Udoskonaliłem schemat rozmowy (a właściwie elementy jakie powinienem zawrzeć w rozmowie).

Zadzwoniłem do 3 znajomych. 2 odebrało. Zyję z nimi w bardzo dobrych relacjach i rozmawiałem łącznie przez 1.5h, przy okazji dopytując co by warto było zmienić na blogu.

Kolejne obiekcje

Jeden korzysta z prywatnej opieki tylko przed maratonem do badań krwi i nie widzi sensu płacenia stałego abonamentu. Drugi ma problemy w firmie i przy obecnej chwili wcale nie dziwię mu się że ostatnią rzeczą na jaką bym zwracał uwagę byłaby prywatna obsługa medyczna.

 

Zaczynam się utwierdzać, że znajomi to nienajlepsze źródło potencjalnych klientów i marketing “po znajomych” powinien być jedynie dodatkiem do pozyskiwania klientów przez internet.

A może po prostu prezentowanie czegoś przez tel nie działa?

25.01.2015

Czasem trzeba usłyszeć kolejny raz to samo

Natrafiłem kilka dni wcześniej na nagranie Dany’ego Iny z prelaunchu jego produktu pokazującego jak budować relacje z klientami i produkty, które ludzie chętnie kupują. W trakcie porannego treningu ciała przesłuchałem całe.

 

Przypomniałem przyczynę budowania kilku początkowych własnych produktów i biznesu, który nie zarabiał. Najważniejszy jest klient i pomysł który to on weryfikuje – a nie robienie tego co nam się wydaje, że ludzie chcą.

Jest tyle rzeczy do zrobienia, tyle pomysłów do zrealizowania, że aż można się pogubić. Mało tego, wszystko trzeba tak codziennie składać, żeby zarabiało i nie “zabijało” czasu na relaks i bliskich. Na szczęście mam listę priorytetów.

Nie wymyślaj pomysłów na biznes, zamiast tego słuchaj ludzi

Chcę ulepszyć multikorejestrację. Multikorejestracja ma pomóc pozyskiwać subskrybentów na listę adresową i dawać konwertujące strony przechwytujące. Do tego świetnie uzupełnia się z propozycją marketingu internetowego – przecież trzeba budować listę adresową. Nie będę wymyślał czego ludzie chcą. To nie działa.
Wysyłam do subskrybentów bloga ankietę z prezentem dla każdego kto ją wypełni. Po wypełnionej ankiecie zostawiam zachętę do zapisu na webinar programu partnerskiego.

Bez sensu jest zostawiać stronę bez wezwania do akcji, skoro już ktoś się zaangażował w działanie.

 

26.01.2015

Podpiąłem multikorejestrację pod bloga.
Wcześniej musiałem dodać możliwość doprogramować kilka kwestii żeby to było możliwe.Wykupiłem domeny:

  • medi7.pl
  • medi7.biz

Na tych stronach będą wizytówki partnerów z zespołu z linkami. Np. mikolaj.medi7.pl (albo medi7.pl/mikolaj) i tak dalej.
Celem jest żeby nie musieć pamiętać o linkach partnerskich, tylko mieć zebrane wszystkie linki partnerskie oraz prezentacje i materiały marketingowe w jednym miejscu.

Zadzwoniłem do 2 znajomych pracującymi na co dzień z klientami. Jeden umówił się na spotkanie, bo widzi w tym szansę zwiększenia swojego dochodu.

Nie poświęcaj czasu każdemu, kto chce od Ciebie kontaktu

Z ankiety pojawiły się 7 zapisów do obdzwonienia, z czego takich do których sens był dzwonić 3. Pozostałe 4 osoby pisały o poważnych problemach finansowych w życiu i bezradnością. Nie jestem lekarstwem i poduszką w którą można się wypłakać. Wiem, że dzwoniąc słuchałbym trudnych historii. Nic bym nie zmienił w życiu tych osób, ani one w moim więc nie ma sensu wzajemnie tracić swojego czasu.

 

27.01.2015

Po pracy zostało mało czasu żeby wziąć się do dalszej pracy.

To co zdążyłem zrobić, to wysłałem mailing do potencjalnych klientów multikorejestracji z informacją o obiecanym bonusie (czyli bezpłatny dostęp na rok + dostęp do stron przechwytujących na miesiąc). To także potencjalni klienci do programu partnerskiego.

 

28.01.2015

Zadzowniłem do 3 ludzi z ankiety żeby sprawdzić jakie mają problemy w działaniach w internecie.

Przy okazji sprawdziłem ich zainteresowanie tematem pakietów medycznych. Każda z 3 osób już była zarejestrowana u kogoś innego. Każda chciała zwiększyć swój zarobek.

Byli niepocieszeni tym, że

  • nie wiedzieli co właściwie mają robić w działaniach internetowych
  • od czego zacząć

Kiedy usłyszysz jakie problemy mają ludzie znajdź w tym okazję dla siebie

To świetnie – problemy są od tego żeby je rozwiązywać. Trzeba ludziom dać tyle, żeby musieli jak najmniej robić sami. Prawda jest taka, że większość i tak zrobi niewiele albo nic.
Przegadałem z przyjacielem nową ideę marketingu do pozyskiwania klientów od klientów, którzy nie chcą zarabiać. Przetestuję w przyszłym tygodniu nowy pomysł w praktyce.

Napisałem także email do jednego z ludzi zarabiającego najwięcej w branży MLM w Polsce. Spytałem czy taki marketing jaki chcę przetestować ma prawo zadziałać. Czy odpowie?

Zobaczymy 🙂

Spotkanie umówione ze znajomym to 75% szans, że do niego nie dojdzie

Jutro pierwsze spotkanie ze sprzedawcą. To znajomy więc szansa, że spotkanie się wysypie jest spore.

 

29.01.2015

W okolicach godziny 14 dostałem telefon.

Zgadniesz od kogo?

Znajomy zadzwonił. Spotkanie się wysypało, bo jest chory i nie dojechał do Poznania 🙂

Nie dodzwoniłem się do osoby, która zapisała się na webinar. 

W okolicy 19:00 staw skokowy bolał mnie tak, że ledwo szedłem mimo że chodzę o 2 kulach. Łyknąłbym tramal gdybym był w domu. Mam w szufladzie schowane tabletki.

Wiem, że to pierwsze prawdziwe “podgrygi” artrozowego bólu. Będzie tylko gorzej. Ból narasta i będzie narastać bardziej z tygodnia na tydzień. Często zabiera mi uśmiech z twarzy.

Czuję się bezsilny, bo nie mogę z tym nic zrobić. Jedyna opcja to wycięcie stawu skokowego i wstawienie endoprotezy. Na codzień nie boli aż tak, ale gdy poziom bólu urasta do takiego poziomu wiem, że trzeba będzie coś z tym w końcu zrobić.
Muszę zarobić oprócz tego co zarabiam dodatkowo jeszcze około 15.000 zł.

 

Szukaj pozytywnego punktu widzenia na to co Ci się przytrafia

 

Jednocześnie czuję się szczęśliwy – gdybym miał raka zagrożone byłoby moje życie. Niektórzy nie mają takiego szczęścia. Ja mam.
Zagrożona jest częściowo “tylko” radość z życia. Cieszę się więc każdym dniem, w którym się budzę i wstaję.

 
30.01.2015

Pierwsze spotkanie z właściwym człowiekiem

Spotkałem się z doradcą finansowym, który spotyka się średnio z 15 klientami na tydzień.

Był pierwszą osobą, której prezentowałem biznes na spotkaniu w 4 oczy. Na samym wstępie powiedziałem, że robię takie spotkanie pierwszy raz i w związku z tym z pewnością pojawią się pytania, na które dostarczę odpowiedzi później.

Działaj nawet gdy wiesz, że coś nie wyjdzie

 

Dostałem kilkanaście pytań na temat produktu i biznesu, na które nie znałem odpowiedzi. Nie podpisaliśmy nic na spotkaniu.

Doślę odpowiedzi na wszystkie pytania i zobaczymy co będzie dalej.

 

Widzę sens spotykać się na żywo jedynie w takich sytuacjach:

  1. jest obecnych co najmniej kilka osób (potencjalnych klientów lub osób zainteresowanych zarabianiem)
  2. z jedną osobą, która na codziennie widuje się z klientami i coś im sprzedaje

To mój target.

 

Swego czasu już nachodziłem się po klientach. Niemal wymiotowałem tłumaczeniem setek razy tego samego i nie chcę znów do tego wracać. Dlatego będę dążył by stać się liderem dla osób, które już mają swoją bazę klientów i im coś sprzedają.

Chcę się stać pożądanym produktem dla takich osób. Osobą która wie jak mają rozmawiać ze swoimi klientami i doradzi co zrobić żeby w sensownym czasie zauważalnie zwiększyły swoje dochody.

Co będę musiał zrobić żeby do tego doprowadzić?

  • odbyć co najmniej kilkadziesiąt spotkań z doradcami finansowymi, kredytowymi, ubezpieczycielami, księgowymi i mlmowcami
  • cały czas słuchać jakie te osoby mają obiekcje żeby skuteczniej pozyskiwać ich jako osoby do swojego zespołu
  • monitorować jak im idzie, zbierać wymówki ich klientów i pomagać im skuteczniej pozyskiwać klientów
  • dostarczyć coś, co będzie wysokim progiem wejścia dla innych osób spoza mojego zespołu działających w tej samej firmie co ja. Prawdopodobnie będzie to oprogramowanie/portal który w czymś pomaga. Dlatego nadstawiam uszu czego potrzebują moi klienci i zespół

 

31.01.2015

Pojechałem ze swoim tworzącym się zespołem do Wrocławia na szkolenie. Prowadził je Daniel Kubach.

Tematyka: Jak zwiększyć sprzedaż o 100%

Kosztowało 69 zł i naprawdę warto było wydać na nie pieniądze. Obecnych było około 200 osób.
Kupiłem za 69 zł (ta cena była tylko do 31.01..2015) bilet na kolejne szkolenie, które odbędzie się we Wrocławiu 18 kwietnia 2015.
„Przywództwo” – prowadzący Jan Paweł Mróz (podobno jeden z najlepszych coachów i mówców motywacyjnych w Polsce) oraz Daniel Kubach.

Piszę, że podobno – bo nie widziałem go jeszcze w akcji.

Dla osób spoza zespołu koszt to 1000 zł, ale można to „obejść” stając się partnerem biznesowym za 39 zł i kupując bilet za 80 zł (ta cena jest tylko do 31 marca, potem 100 zł).

Doszedłem również do wniosku, że kiedy pracuję w swoim biurze po godzinach normalnej pracy, to:

  • jestem bardzo produktywny
  • ale brakuje mi kontaktu z ludźmi

 

Kiedy jadę do pracy i jest tam zespół programistów, to praca etatowa jest naprawdę nieproduktywna. Ciągle gadamy, ciągle ktoś przychodzi i przerywa. Trudno się skupić i prawie niemożliwe jest pracować w blokach czasowych ze stoperem.

Tam jednak są ludzie.

Produktywność jest tak samo potrzebna jak ludzie w koło do których można się odezwać

Czuję, że budowanie zespołu to brakujący element w tym co robiłem. Owszem, mam 3 osoby wykonujące zlecenia. Rozmawiam z nimi jednak tylko przez telefon i mieszkają daleko ode mnie.

Zespół w tym samym mieście i wyjazdy na szkolenia to będzie świetna okazja, żeby pracować bardzo produktywnie w swoim biurze i jednocześnie mieć kontakt ze wspaniałymi ludźmi.

 

Dotarło do mnie, że z tempem które sobie nadałem mało osiągnę. Muszę doprowadzić do tego, żeby widywać się z dwoma sprzedawcami tygodniowo jako partnerów biznesowych, a do tego i pozyskiwać regularnie klientów.

Nikt nie mówił, że będzie łatwo 🙂



Podsumowanie, czyli wnioski, fakty i liczby >>

 

Jaki jest efekt pracy?

  • Ile zrobiłem spotkań rekrutacyjnych?: 1 (z właściwą osobą)
  • Ile wykonałem telefonów w celu pozyskania nowego klienta/partnera? co najmniej 11
  • Ile osobiście pozyskałem nowych partnerów? 1 (przyjaciel)
  • Ile przybyło osób w moim zespole? 5
  • Ile mam osób na pierwszej linii? 4
  • Ile zarobiłem ze struktury? 43.75 zł
  • Jakie miałem koszty? 2 x 69 zł za szkolenia (jedno się odbyło, drugie będzie 18 kwietnia) + 40 zł paliwo
  • Ile zarobiłem po odjęciu kosztów?: -134.25 zł

 

Czy to sensowny wynik po pierwszym miesiącu działań?

Szału absolutnie nie ma… Trzeba wyciągnąć wnioski i działać dalej.

 

Co poszło dobrze?

  1. Wyznaczyłem target klientów do których przede wszystkim kieruję swój marketing offline. To osoby, które mają już swoje bazy klientów i zbudowane z nimi relacje. Kto to może byc?
    księgowy

    • doradca finansowy
    • ktoś kto posiada strukturę w MLM
    • doradca kredytowy
  2. Doprowadziłem do spotkania z właściwą osobą (czyli doradcą finansowym)
  3. Pozytywne informacje zwrotne po ogłoszeniu nowego celu na blogu od Was, najlepszych na świecie subskrybentów bloga. Celem jest pokazywanie szczerze do bólu jak krok po kroku buduję dochód w wielopoziomowym programie partnerskim (albo inaczej MLM czy też marketing sieciowy) z co miesięcznym raportem. Pomiędzy raportami daję wartościowe prezentacje.

O prezentacjach/nowych wpisach powiadamiam zawsze emailem.

Dlatego jeśli nie jesteś jeszcze subskryntem i podoba Ci się to, co robię możesz zapisać się na newsletter – w prawym górnym rogu znajdziesz miejsce na zostawienie emaila.

 

Co nie zadziałało?

Sprzedaż i prezentowanie biznesu lub produktu jedynie przez telefon, bez spotkania.

Przez telefon nie jest możliwe zrobić prezentację. To tak jakby próbować tłumaczyć komuś zasady gry w szachy przez telefon. To prawie niemożliwe, dlatego trzeba to pokazać.

 

Co muszę poprawić?

Ilość spotkań ze sprzedawcami

Ilość prezentacji pozyskujących klientów/partnerów. Tutaj widzę opcję kierowania na webinar prowadzony przez bardzo sympatycznego Daniela Kubacha. Mam pomysł jak to jeszcze inaczej robić, ale najpierw zastosuję strategię:

Nie wymyślam żadnych udziwnień, tylko robię tak jak osoby które mają doświadczenie i rewelacyjne efekty

Kiedy pojawią się efekty, to wtedy zacznę tworzyć wokół tego swój system informatyczny. Nie byłbym sobą gdybym tego nie zrobił.
Uwielbiam mieć poczucie, że „oszukuję system”. Mam je wtedy, kiedy tworzę coś co znacząco automatyzuje pracę i ma pozytywny wpływ na życie innych ludzi.

Co chcę osiągnąć na kolejny miesiąc?

Chcę pozyskać samodzielnie 7 klientów. Przy założeniu, że co piąty będzie chciał – prezentację musi zobaczyć minimum 35 osób.

Przez “zobaczyło” mam na myśli prezentację, którą robię w 4 oczy lub kieruję na nią przez internet.

 

To pierwszy tego typu wpis na tym blogu.
Na początku każdego miesiąca będę umieszczać podsumowanie działań i efekty z poprzedniego.

 Tymczasem napisz:

Co myślisz o tym co przeczytałeś?
Co najbardziej Ci się spodobało?
Jak podoba Ci się styl w jakim przedstawiam raport?
Co Twoim zdaniem zrobiłem dobrze albo powinienem był zrobić inaczej?

 

Daj znać w komentarzu.

Jeśli jeszcze nie dołączyłeś do grona ponad 8.000 stałych czytelników, to kliknij tutaj, obierz prezent i dołącz do stałych czytelników